Spring white

Spring white



Recently I cut my hair off by myself into a bob haircut. This is my first blog post showing off the new do  and it looks quite nice, if I do say so myself. I  noticed that because my hair has changed so has my style slightly, and that I look more chic. Easter weekend included a lot of eating and meeting up with family but I still managed to find some time and take these photos while the weather was still somewhat nice. A couple weeks ago I did a Spring shopping haul and I bought white chino pants that I have on in these photos. The pants look really nice with the brown belt they came with and my new tennis shoes that have white and blue stripes with brown detailing match perfectly. On top I have a long-sleeved mint green lace crop top that gives off spring vibes along with the pants. Since it was a little chilly I threw on a beige sweater and to pull the whole look off, I added my classic browon bag.

*                                        *                                        *

Ostatnio sama obcięłam sobie włosy w stylu bob. To jest mój pierwszy post w nowej fryzurze która mi się bardzo spodobała. Zauważyłam że razem z moją fryzurą również  zmienił się mój styl  i ze wyglądam bardziej chic. Weekend Wielkanocny był pełen jedzenia i spotkań z rodziną ale i tak znalazłam czas żeby zrobić zdjęcia kiedy pogoda jeszcze była w miarę ładna.  Kilka tygodni temu zrobiłam zakupy wiosenne i kupiłam białe spodnie chino które mam ubrane na tych zdjęciach. Spodnie wyglądają bardzo ładnie z brązowym paskiem który był w zestawie  i z moimi nowymi trampkami które mają biało-niebieskie paski i brązowe dodatki. Na gorze mam ubraną miętową koronkową crop top z długimi rękawami która wnosi wiosenną nutkę razem z spodniami. Przez to że było zimno ubrałam beżowy sweter i aby dokończyć stylizacje dodałam brązową torebkę. 
























Photos by: Wiktoria Mołdrzyk

Pants: Stradivarius
Shoes: Deichmann



Spring chic

Spring chic



Finally the warmer weather and sunshine has reached Poland. Thanks to higher temperatures i had the opportunity to dress lighter. I put on some boyfriend jeans and a white body that ececntuated my figure and curves. Thn I added some white converse that matched with my top. On my neck I have on a neckerchief which is an excellent spring addidtion. To finish off I threw on a leather brown jacket which completed my stylization. The cherry on the top were two french braids which added fresh flair to my outfit.

*                                                           *                                                      *

No i w końcu pierwsze wiosenne promienie słońca dotarły do Polski. Dzięki wyższym temperaturom miałam możliwość ubrania się zdecydowanie luźniej. Ubrałam się w  dżinsy tak zwane boyfriendy, oraz białe body które podkreśliło moją talie. Założyłam białe Conversy bu optycznie pasowały do góry. Na mojej szyi znalazła się apaszka która jest świetnym wiosennym dodatkiem. 
Na koniec zarzuciłam skórzaną brązowa kurtkę którą dopełniła moją stylizacje. Wisienką na torcie były dwa francuskie warkocze dodające świeżości moim outfitowi.














Body- Bershka
Neckerchief- Butik

Photos by :Kamil Pońc

Austrian Alps

Austrian Alps



                      A couple weeks ago I went to Austria for the first time. The village I stayed in was called Aich and the bigger city next to it Schladming. I was super stoked to go but nervous at the same time. The reason I went was to go skiing with my boyfriend and his family. Did I mention I've only been downhill skiing 2 times in my life before this? So I went skiing in the Austrian Alps and survived, Which is quite an achievement for me and believe me when I say I felt my legs afterwards. It was quite a workout but the Alps had the most rewarding views. The scenery just takes your breath away. Unfortunatly, in the beginning we weren't so lucky because the first day we were there it was raining. On the next day the weather cleared up and we had clear skies the rest of our vacation. Besides being sick with a cold and being an amateur skiier in the Alps, I had a great time and constant adrenaline rushes. I faced my fears going down seriously steep hills and accomplishing more than I could imagine with the help and support of my boyfriend and his family.

                                 *                                            *                                            *

                       Kilka tygodni temu po raz pierwszy pojechałam do Austrii . Zamieszkałam w miasteczku Aich, a największym miastem w pobliżu był Schladming. Byłam bardzo podekscytowana tym wyjazdem, ale także nerwowa. Celem mojej wycieczki było jeżdżenie na nartach z chłopakiem i z jego rodziną. Czy wspomniałam już, że próbowałam narciarstwa zjazdowego tylko dwa razy w życiu? Jednak pojeździłam w Alpach i przeżyłam, co jest dla mnie wielkim osiągnięciem, ale uwierzcie mi, że potem czułam to w udach. Był to intensywny trening dla mnie, ale Alpy wynagrodziły niesamowitymi widokami. Krajobrazy po prostu zapierają oddech. Niestety na początku nie mieliśmy szczęścia, bo w pierwszym dniu padał deszcz. Na następny dzień się rozpogodziło, a niebo było bezchmurne przez resztę pobytu. Oprócz przeziębienia się i bycia narciarską amatorką w Alpach, było świetnie i ciągle czułam adrenalinę. Zmierzyłam się z moim strachem jeżdżąc w dół ze strasznie stromych górek i osiągnęłam więcej niż mogłam sobie wyobrazić z pomocą i wsparciem mojego chłopaka i jego rodziny.




If were talking about food, the desserts in Austria were delicious.  Tha apfelstrudel was my favorite. Unfortunatley the sznycel wasn't as good as I expected it to be.

                      *                                                           *                                                            *

Jeśli chodzi o jedzenie w Austrii, to desery były wyśmienite. Apfelstrudel (strudel jabłkowy) chyba smakował mi najbardziej. Niestety sznycel nie by taki dobry jak myślałam i trochę się zawiodłam.












Copyright © 2014 Jo.Anna.Iris , Blogger